O czym teraz myślisz?
Oni tak mają.
Siedzą i myślą z racji nadmiaru wolnego czasu. Poprawka! Nawet wtedy, gdy czasu nie mają to i tak myślą. Wtedy zaczynają się problemy… Myślą o tym, co ich gniecie. Problemy, których z niewiadomych przyczyn nie rozwiązują. Boją się. A czego? Konsekwencji czynów. Ale to nie znaczy, że lepiej nie robić nic.
O problemach mówią sami w sobie. W środku. Do siebie. Boją się wykrzyczeć światu co ich gniecie, bo mają inne spojrzenie na otaczającą ich rzeczywistość. Inne, czyli pewnie gorsze, według reszty społeczeństwa.
Są wrażliwi. Myślą zawilej, tworząc sobie co raz to nowe problemy.
Zazwyczaj komunikują się wyrażając swoje myśli tworząc. Malują, komponują, rysują, etc, oddając światu cząstkę swoich przemyśleń.
“Albo w jedną stronę, albo w drugą!”. “Za dużo myślisz”. “Nie cackaj się z samym sobą”.
Co jeszcze? Nic, bo przekaz tego tekstu stałby się zbyt oczywisty.
M.
